Od paru dni nic nie wrzucałam, ale jak w tytule była tak paskudna pogoda, że nawet pies nie chciał z domu wyjść(pies z domu, a ja spod kołdry, ale cii... ). Dzisiaj luźniejszy dzień w szkole zaowocował portrecikiem i stopami. Tak, wiem nie umiem rysować stóp. Postanowiłam dziś połączyć węgiel z ołówkiem, nie powiem fajnie mi się tak rysowało. Kartka w kratkę, ale innej nie miałam, więc musicie mi wybaczyć. To ja może już wrzucę te zdjęcia :)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz